Jaki jest przepis na udaną wycieczkę? Na pewno piękne miejsca do zwiedzania, cudowna pogoda, trochę szczęścia, aby bez tłoku dostać się w zaplanowane miejsca i dla okrasy szczypta dobrego humoru. Te wymienione elementy sprawiły, że wycieczkę do Wrocławia zaliczymy do udanych.
Naszego dobrego samopoczucia nie zmąciła nawet wczesna pobudka tak, aby można było wyruszyć w trasę o godzinie 5,00. Wizytę we Wrocławiu rozpoczęliśmy od wędrówki po ZOO, gdzie największe wrażenie zrobiło oceanarium, strefa tropikalnej roślinności i wiele innych atrakcji.
Dalsza trasa prowadziła nas do miłych zakątków Ogrodu Japońskiego znajdującego się w rejonie Hali Ludowej. Uczniowie mieli też okazję podziwiać panoramę miasta z najwyższego budynku w Polsce. Liczący 49 pięter Sky Tower zrobił wielkie wrażenie na wszystkich uczestnikach wycieczki, a zwłaszcza jego ogromne okna widokowe zaczynające się od samej podłogi.
Po kolacji i wieczornym spacerze urokliwymi uliczkami starego Wrocławia, wszyscy z utęsknieniem powrócili do hotelu na nocleg. Dla niektórych czas ten niekoniecznie był przeznaczony na odpoczynek, ale to już nasza słodka tajemnica. Najważniejsze, że rankiem znów wyruszyliśmy, po smacznym śniadaniu, w dalszą drogę. Tym razem obejrzeliśmy Panoramę Racławicką. To jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie można obejrzeć tej wielkości dzieło –malowidło o wymiarach:15 m wysokości i 114 m długości oraz makieta, umieszczona w specjalnie do tego celu wybudowanej rotundzie. Przy okazji to również nietypowa lekcja historii, z której możemy się wiele dowiedzieć o powstaniu kościuszkowskim.
Wizytę we Wrocławiu zakończyliśmy rejsem po Odrze i spacerem na Ostrów Tumski.
Na koniec zawitaliśmy do miejscowości Moszna, gdzie zwiedziliśmy bajkowy zamek i spacerowaliśmy pięknymi alejkami parku. Cały czas nie opuszczał nas dobry nastrój i wręcz letnia pogoda.
Zmęczeni, ale zadowoleni młodzi podróżnicy dotarli do swoich domów.
Małgorzata Sieradzka






















